piątek, 23 listopada 2007

Naukowcy nie wroca

Rzeczpospolita 23 XI 2007r. A18, dzial opinie
Artykul Stanislawa Karpinskiego i Adama Zabrzeskiego: Naukowcy nie wroca.

Nie wroca z Irlandii, USA, Kanady. Ani ze Skandynawii. Wcale nie ze wzgledu na finanse. Ale dlatego, ze instytucje takie jak PAN nie pozwola, aby ktos zaklocil ich blogostan - pisza publicysci.

wiecj online

Uzupelnienie 5 XII 2007:
Prawie rok temu
na prywatnym spotkaniu, mialam przyjemnosc osobiscie poznac prof. Karpinskiego, ktory dzisiaj przeslal mi emailem dodatkowe informacje zwiazane z powyzszym artykulem:
  1. Zestawienie chronologiczne faktow, ktore zainspirowaly go do napisania artykulu "Naukowcy nie wroca";
  2. Krotka notka autobiograficzna autora
Na prosbe i za zgoda prof. Karpinskiego, zamieszczam je w komentarzach (ze wzgledu na ich obszernosc).

5 komentarzy:

  1. Ze strony MNiSW

    Projekt rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego zmieniającego rozporządzenie w sprawie nostryfikacji stopni naukowych i stopni w zakresie sztuki uzyskanych za granicą
    26 października 2007 r.


    Pliki do pobrania:
    * Treść projektu rozporządzenia - plik PDF ( 20071026_projekt_rozporzadzenia_nostryfikacja_stopni.pdf 86,7 kB )

    OdpowiedzUsuń
  2. Polemika Jacka Koronackiego z artykulem Naukowcy nie wroca w dzisiejszej Rzeczyspolitej: Naukowcom nie jest aż tak źle.

    OdpowiedzUsuń
  3. Stanislaw Karpinski7 grudnia 2007 02:23


    Zwracam sie z prosba do Wszystkich, ktorym lezy na sercu dobro nauki polskiej o podpisanie niniejszego apelu.
    Deklaracje podpisu prosze przesylac na moj adres:
    prof. Stanislaw Karpinski
    stanislaw.karpinski60@gmail.com


    Stockholm, 30-11-2007

    Apel i list otwarty naukowców, ludzi sztuki i wszystkich, którym na sercu leży dobro nauki do Premiera Rzeczypospolitej Polskiej!

    Szanowny Panie Premierze!

    Gratulujemy i cieszymy się z całego serca z Pańskiego sukcesu i z uzyskania votum zaufania dla Pańskiego Rządu. Pański sukces będzie sukcesem Polski. Wlał Pan Panie Premierze nadzieję w serca, szczególnie Polaków pracujących za granicą. Jesteśmy pewni, że w najbliższym czasie Pański Rząd stworzy, ustawowo-prawne warunki równych szans dla zatrudniania naukowców z UE i z innych wysoko-rozwiniętych krajów Świata w Polsce, bez potrzeby kosztownej, czasochłonnej i czasami poniżającej nostryfikacji stopni naukowych i stopni w dziedzinach sztuki.

    Niepodważalny sukces nauki w USA, Wielkiej Brytanii, Japonii, Niemiec i wielu innych krajów, polega między innymi na tym, że kraje te są otwarte na zatrudnianie bez potrzeby nostryfikacji doktoratów, zdolnych naukowców z innych krajów. Głównym kryterium oceny w tych krajach są faktyczne osiągnięcia i zdolności naukowe potwierdzone publikacjami w prestiżowych czasopismach naukowych, a nie tylko posiadane stopnie i tytuły.

    Nauka jest jednym z głównych motorów rozwoju Państwa i Cywilizacji. Naszym zdaniem Polska Nauka potrzebuje rozhermetyzowania i dopływu „świeżej krwi”, aby wyzdrowiała z choroby, która dręczy ją od czasów komunistycznych. Obecne „konkursy” w Polsce o państwowe stanowiska akademickie lub dyrektorskie nie są zgodne z europejskimi standardami i w większości odbywają się ze zgłoszonym jednym kandydatem, przypominając raczej plebiscyt a nie merytoryczną ocenę i selekcję!

    Poprzez ustawowy wymóg posiadania polskiej habilitacji, nie dopuszczają na równych prawach naukowców z UE i z innych wysoko-rozwiniętych krajów Świata. Problem ten został ostatnio poruszony w artykule pt: “Naukowcy nie wrócą”, który ukazał się 23-11-07 na łamach Rzeczypospolitej. Na mocy ustawy o Stopniach i Tytułach Naukowych stopień doktora habilitowanego jest stopniem wyższym od stopnia doktora w Polsce i automatycznie zostaje uznawany jako stopień wyższy w stosunku do egzaminu doktorskiego w UE. W wyniku tzw. „lizbońskiego” i „bolońskiego” procesu stopnie doktora i doktora habilitowanego w państwach „starej” unii zostały zastąpione egzaminem doktorskim, który obecnie jest najwyższym egzaminem uniwersyteckim i upoważnia do starania się o wszystkie stanowiska akademickie w UE. Dlatego ustawowy wymóg posiadania stopnia doktora habilitowanego w Polsce nie dopuszcza na równych prawach do stanowisk akademickich naukowców z UE.

    Ponadto obecna Polska karda naukowa (profesorowie, docenci, adiunkci, nauczyciele akademiccy) nie była wyłoniona w drodze prawdziwych konkursów, czyli otrzymała swoje stanowiska prawem „zasiedzenia” i uzyskania kolejnych stopni i tytułów od czasów komunistycznych. Taka patologiczna sytuacja tzw. „naukowego chowu wsobnego” hamuje rozwój nauki w Polsce poprzez brak jasnych mechanizmów pozytywnej selekcji na państwowe stanowiska akademickie i naukowe.

    Apelujemy, aby Pański Rząd i Sejm Polski w trybie ekspresowym zagwarantowały prawne mechanizmy pozytywnej selekcji z równymi szansami i z transparentnymi “fair play” zasadami. Zasady te między innymi powinny zagwarantować niezależną od ośrodka decyzyjnego o zatrudnieniu, merytoryczną kontrolę prawidłowości selekcji najlepszego kandydata w konkursach na państwowe stanowiska profesorskie, dyrektorskie i stanowiska nauczycieli akademickich. Apelujemy do Pana jako profesorowie, naukowcy i ludzie sztuki, jako ludzie pragnący dobra Nauki Polskiej i pomyślności Ojczyzny.

    Z wyrazami szacunku,

    1. Prof. Stanisław Karpiński
    2. Dołączone listy podpisów

    OdpowiedzUsuń
  4. Ewentualne uwagi dotyczace poruszonego tematu prosze wyjatkowo zamieszczac na Forum Czytelnikow

    OdpowiedzUsuń
  5. Komentarze przeniesione z Forum Czytelnikow:

    Name khmara
    Date 10-12-07
    Przypadek Karpińskiego dowodzi, że Polska jest krajem, w którym profesor uniwersytetu w dowolnym kraju tzw. "starej Unii" może zostać zatrudniony na stanowisku asystenta. Co najwyżej asystenta, ponieważ te inne uniwersytety naszym do pięt nie dorastają. Przepisy są tak skonstruowane, by ten zagraniczny profesor za wysoko nie awansował, a jak będzie mimo to starał się wychylić, to zawsze na mocy przepisu można zdegradować. Ta sprawa to SKANDAL i dziwię się, że na forum, które z założenia ma integrować naukowców polskich z kraju i zagranicy jest ona tak starannie ukryta. Niby informacja jest. I tyle. Komentować tego nawet nie ma jak, bo kometarze znikną gdzieś w prywatnych wiadomościach, albo w księdze gości. A po co to komentować? Przecież każdy z nas pamięta z dawnych lat jedno takie krótkie wyrażenie - "śliska sprawa" - i już wszystko wiadomo, lepiej o nic więcej nie pytać dla własnego bezpieczeństwa.

    Name WFPalosz USA
    Date 11-12-07
    Wypowiedz khmary wydaje sie nie rozumiec filozofii przyswiecajacej inicjatywie Academicus. Nie chcemy byc jeszcze jednym forum wylewania frustracji i pietnowania, ale miejscem w miare mozliwosci spokojnej i wywazonej wymiany pogladow i prezentacji sluzacych konstruktywnym inicjatywom akademickim. Przypadek prof. Karpinskiego jest nie do obrony nawet przez zagorzalych obroncow starego porzadku, wiec nie ma co nad nim deliberowac i sie pastwic nad jego aktorami, to byloby zbyt tanie, wystarczy go przedstawic. I wykorzystywac w dyskusjach na temat odpowiedniej modernizacji regulacji prawnych.

    Name Zdzislaw Szulc USA
    Date 11-12-07
    W pelni sie zgadzam z Khmara, ze jest to SKANDAL!

    Kazdy, kto zada sobie troszeczke tylko trudu i przeczyta jednak "skrzetnie ukrywana prawde " na tym forum w czesci "Komentarze" pod wpisem zwiazanym z artykulem Prof. Stanislawa Karpinskiego opublikowanym w Rzeczpospolitej pt. "Naukowcy nie wroca" oraz calosc podanych pod nim informacji na blogu, zastanowi sie co mozna konkretnego zrobic w tej bezprecedensowej sprawie ?

    Komentarz nic tu nie wniesie.

    Poparcie zamieszczonego w/w materiale Apelu jest krokiem do dalszego naglosnienia tej sprawy i nadania jej wymiaru problemu spolecznego w srodowisku akademickim. Ale to nie wszystko.

    Wprowadzenie w zycie nowych, prostych i niedyskryminujacych rozwiazan prawnych i optymalnych metod zarzadzania eliminujacych jakiekolwiek bariery i ograniczenia w zatrudnianiu i karierze akademickiej dla naukowcow w Polsce wymagac bedzie wiele pracy. Nalezy zdac sobie tez sprawe, ze ustawa nie mozna w calosci "zaprogramowac" wszystkich spraw dotyczacych nauki i dydaktyki. Paragraf, tytul i stopien naukowy nie zalatwia oraz dokona wlasciwej oceny dorobku naukowo-dydaktycznego.

    Uczynic to moze tylko krytyczne i w pelni kompetentne autonomiczne srodowisko akademickie na uczelni zatrudniajacej naukowca wylanianego na drodze otwartego konkursu dla wszystkich kandydatow ze stopniem doktorskim (Ph.D.)
    !

    Podsumowujac te trzy wypowiedzi, moge tylko solidaryzowac sie z wypowiedziami: Witka Palosza i Zdzislawa Szulca.

    Historia dopisala ciag dalszy.
    Naukowiec, który wrócił do Polski to artykul w Rzeczpospolitej dotyczacy dalszych losow mgr Karpinskiego.

    Czekajac na nowe uregulowania prawne, poki co Uczeni panicznie boją się wyjeżdżać za granicę

    Losy tych co wrocili to jednak temat na osobny watek dyskusyjny...

    OdpowiedzUsuń